Miłość ma wiele twarzy i nie zawsze wygląda tak samo. Czasem jest cicha i spokojna, a czasem radosna i pełna energii. Bywa widoczna od razu, ale zdarza się też, że kryje się w drobnych gestach, które łatwo przeoczyć. Właśnie dlatego tak trudno ją jednoznacznie opisać, a jednocześnie tak łatwo ją poczuć.
Najczęściej myślimy o miłości w kontekście jednej, bardzo bliskiej osoby. Kogoś, przy kim czujemy się bezpiecznie i swobodnie. Kogoś, z kim możemy rozmawiać, śmiać się i dzielić codzienne sprawy – nawet te zupełnie zwyczajne. Taka miłość potrafi dodawać odwagi i sprawiać, że nawet te trudne dni stają się łatwiejsze.
Jest jednak także miłość, która towarzyszy nam od najmłodszych lat. To miłość rodziców i opiekunów – cierpliwa, wyrozumiała i często niewidoczna na pierwszy rzut oka. Objawia się w trosce, w pomocy, w uważnym towarzyszeniu i w zasadach, które chronią, a nie ranią, oraz w obecności wtedy, gdy najbardziej jej potrzebujemy.
Jest też miłość do dzieci. Pełna dumy, radości i chęci chronienia ich przed tym, co trudne i niebezpieczne. To miłość, która uczy odpowiedzialności i pokazuje, jak ważne są ciepło, uwaga i czas spędzony razem.
Nie można zapominać o miłości do samego siebie. To ona pozwala nam zaakceptować swoje błędy i niedoskonałości. Uczy, że warto dbać o własne potrzeby, słuchać siebie i nie pozwalać innym przekraczać naszych granic. Bez niej trudno budować zdrowe relacje z innymi.
Miłość potrafi wyjść poza dom i rodzinę. Widać ją w pomaganiu innym, w wolontariacie, w drobnych gestach życzliwości wobec osób, których nawet dobrze nie znamy. To ona sprawia, że chcemy zrobić coś dobrego dla świata – choćby małymi krokami.
Bywa także miłością do przyrody, do nauki, do pasji i zainteresowań. To dzięki niej chcemy poznawać, odkrywać i tworzyć. To ona często prowadzi nas do osiągnięć i rzeczy, które wcześniej istniały tylko w wyobraźni.
Czasem mówi się nawet o miłości do wrogów. Nie oznacza to zgody na zło ani zapominania o krzywdach, lecz próbę nieulegania nienawiści, która potrafi odebrać spokój i radość. To trudna, ale bardzo dojrzała postawa.
Miłość w najlepszym wydaniu dodaje skrzydeł i sprawia, że świat wydaje się jaśniejszy i bardziej przyjazny. Warto jednak pamiętać, że nie każde uczucie, które nosi taką nazwę, naprawdę nią jest, i że nawet najpiękniejsza miłość wymaga uważności, rozsądku oraz troski o samego siebie.
Co zbudujemy tym razem?
Podczas tego spotkania zbudujemy zestaw AVTEDU620 – Bijące serce LED – niewielki układ, który potrafi ożywać światłem. Diody LED nie migają tu przypadkowo, lecz rozjaśniają się i gasną w określonym rytmie, tworząc wrażenie pulsowania przypominającego bicie serca. Charakterystyczną cechą tego projektu jest to, że tempo ustawionego efektu (do wyboru są trzy) nie jest stałe. Układ reaguje na temperaturę czujnika – gdy dotkniemy go palcem lub zbliżymy do źródła ciepła, rytm światła zmienia się i staje się szybszy. Dzięki temu serce LED sprawia wrażenie, jakby reagowało na otoczenie. Taki sposób działania sprawia, że gotowy układ jest nie tylko efektowny, ale też ciekawy w obserwacji. Można sprawdzić, jak zmienia się jego „puls”, porównać różne sytuacje i przekonać się, jak subtelnie zastosowanie prostego czujnika pozwala elektronice reagować na nasz dotyk.
Na fotografii pokazano zmontowany układ, a na krótkim filmie możesz zobaczyć, co dzieje się, gdy elektroniczne serce „czuje” ciepło dłoni.
Schemat montażowy
Schemat montażowy to rysunek, który pokazuje, gdzie dokładnie na płytce drukowanej należy umieścić każdy z elementów zestawu. Dzięki niemu łatwo odnaleźć właściwe miejsce dla rezystorów, kondensatorów, diod czy układów scalonych i innych podzespołów, ponieważ wszystkie komponenty są oznaczone takimi samymi desygnatorami, zarówno na schemacie montażowym, liście elementów jak i na schemacie ideowym. Ułatwia to bezbłędne i szybkie składanie układu, nawet osobom początkującym. Schemat montażowy pomaga również uniknąć pomyłek, takich jak wlutowanie elementu w niewłaściwe miejsce lub ustawienie go w złej orientacji. Schemat montażowy, który dodatkowo pokazuje układ ścieżek i padów, bardzo pomaga w kontroli poprawności wykonanych połączeń lutowanych. Dzięki temu łatwo ustalić, czy połączenia pomiędzy sąsiednimi polami są przewidziane w projekcie, czy też powstały przez pomyłkę, na przykład na skutek przypadkowego zwarcia ich cyną podczas nieostrożnego lutowania. Taki podgląd znacząco ułatwia wykrywanie błędów i zwiększa pewność, że układ został zmontowany prawidłowo. Schemat montażowy pokazano na rysunku 1.