Serwisy partnerskie:
Close icon
Serwisy partnerskie

Taki zwyczajny zasilacz... Część 3 – Problemy i modyfikacje (wmacniacze operacyjne)

W dwóch poprzednich częściach artykułu omówione były: koncepcja zasilacza oraz realizacja uproszczonego prototypu. Prototyp jest potrzebny, ponieważ jak najwcześniej trzeba sprawdzić, czy układ w ogóle działa i czy przyjęta koncepcja jest dobrą podstawą do rozbudowy układu o kolejne funkcje.
Article Image

Pierwsze kłopoty z zasilaczem

Wstępne testy prototypu o schemacie z rysunku 1 z dołączonym potencjometrem regulacyjnym i wyjściowym kondensatorem filtrującym 10uF według schematu z rysunku 2 przeprowadziłem przy użyciu dwóch zasilaczy. Część sterująca zasilana była z zasilacza wtyczkowego 7,5V, co dało za stabilizatorem LM317 5,45V. Natomiast główny obwód dla bezpieczeństwa zasilany był napięciem tylko 10,3V. Po zmontowaniu modelu i pierwszym włączeniu źródeł zasilania... układ oczywiście nie zadziałał.

Rys.1 Schemat prototypu zasilacza

Powodów było kilka. Z jednej strony płytka uniwersalna z pojedynczymi, wzajemnie niepołączonymi punktami lutowniczymi jest bardzo wygodna w użyciu, bo połączenia można zrealizować na mnóstwo sposobów i nie trzeba przecinać ścieżek. Jednak z drugiej strony pojedyncze punkty lutownicze zwiększają ryzyko pomyłek i błędów, o czym boleśnie się przekonałem.

Na samym początku układ nie zadziałał, bo z mojej winy na płytce brakowało dwóch d...

Aby pobrać e-wydanie zawierające ten artykuł wykup prenumeratę
Kup teraz
Tematyka materiału: stabilizator, LM317, MOSFET, LM358
AUTOR
Źródło
Elektronika dla Wszystkich listopad 2019
Udostępnij
UK Logo
Elektronika dla Wszystkich
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS
najnowsze e-wydanie magazynu "Elektronika dla Wszystkich"