Oryginalne kartki okolicznościowe z ulubionych sklepów internetowych? Aktualnie odbiorcy w USA otrzymują tego rodzaju przesyłki reklamowe niemal co chwilę. Jakim cudem? Otóż to zasługa inżynierów z firmy Spline Product Development, którzy po raz kolejny udowodnili, że "niemożliwe nie istnieje". Ich robot do odręcznego pisania wygląda jak kompaktowa drukarka 3D. Jego sercem są trzy osie liniowe, które umożliwiają ruch piórem. Pozycjonowanie jest tak precyzyjnie dokonywane, że bez trudu można naśladować niuanse danego charakteru pisma. Jest to produkt przeznaczony dla firm, które chcą wysyłać swoim klientom listy "z osobistym akcentem". Zdaniem specjalistów od marketingu firmy otrzymują dużo większy odzew aniżeli ma to miejsce w przypadku ponuro wyglądających kartek w klasycznej odsłonie.
Technologia liniowa igus pozwala robotom pisać tak precyzyjnie jak ludzie
Choć praca robota wydaje się szalenie prosta, precyzja jego ruchów stanowi spore wyzwanie. Wcześniejsze jego generacje może i działały, lecz były powolne i bardziej podatne na zużycie. Według inżynierów Spline Product Development, generowało to ogromne koszty utrzymania. Ba, odręczne pismo pozostawiało wiele do życzenia. Eksperci zrobili znaczący krok do przodu dopiero po wykorzystaniu technologii liniowej firmy igus. Rozwiązanie to stanowi połączenie dedykowanych, aluminiowych prowadnic liniowych rodziny drylin T ze wstępnie obciążonymi wózkami liniowymi, napędami śrubowymi dryspin i elektrycznymi silnikami krokowymi. Dwie prowadnice liniowe biegną równolegle w odległości ok. 50 cm, a wózki liniowe poruszają się po wytrzymałych szynach, przytrzymując i pozycjonując w pionie trzecią prowadnicę liniową. Dzięki zsynchronizowanemu działaniu osi, istnieje możliwość dotarcia do dowolnego punktu pisania w mgnieniu oka. Wysoki poziom precyzji osiągany jest zwłaszcza dzięki innowacyjnej geometrii gwintu śruby pociągowej dryspin. To właśnie ta śruba umożliwia robotowi pisanie z takimi samymi umiejętnościami motorycznymi co człowiek, u którego co najmniej 30 różnych mięśni (w dłoni, ramieniu i barku) pracuje, kiedy jest coś pisane.
Jedna kartka za drugą bez konieczności smarowania
Dzięki rozwiązaniom firmy igus, robot do odręcznego pisania jest nie tylko bardziej dokładny, ale też wymaga mniej konserwacji. Dlaczego? Bowiem przede wszystkim prowadnice liniowe nie wymagają zewnętrznego smarowania. Wysokowydajne tworzywa sztuczne, zastosowane w tych prowadnicach, zawierają smary stałe, które sukcesywnie uwalniane są podczas pracy, co pozwala na działanie na sucho oraz bezwzględne zachowanie niskiego tarcia. Zaskoczeni? Ma miejsce samosmarowanie, które sprawdza się wprost zwłaszcza w "pylastych" miejscach pracy, i to bez ryzyka przenikania kurzu i brudu do smaru oraz wytworzenia mieszaniny, która źle wpływa na precyzję regulacji. W efekcie robot może napisać jeszcze kolejny tysiąc kartek, w dodatku bez zmęczenia i potrzeby serwisowania przez cały czas, nim w końcu powie "dość" (ostatecznie, nie inaczej).