Serwisy partnerskie:
Close icon
Serwisy partnerskie

A co będzie, jeśli...? Nie było. Pstryk – jest!

Article Image
Kilka dni temu, zupełnie bez celu przeglądając nowinki w sklepach internetowych, zwróciłem uwagę na dość interesujący moduł. Niewielką płytkę łączącą mikrokontroler ESP32-C3 ze sprzętowym syntezatorem MIDI opartym na układzie SAM2695. Sam moduł był ciekawy, ale jeszcze ciekawsze okazało się pytanie, które pojawiło się w myślach kilka chwil później.

Co by było, gdyby wsad pamięci EPROM z jednej z legendarnych pozytywek firmy MIK, zaprojektowanych przez Stanisława Gardynika w latach dziewięćdziesiątych, odtworzyć za pomocą takiego zestawu? Nie jako prosty przebieg o określonej częstotliwości, generowany przez układ sprzed kilkudziesięciu lat, lecz przy użyciu sprzętowego syntezatora MIDI dysponującego biblioteką prawdziwych instrumentów muzycznych?

Jeszcze nie tak dawno podobny pomysł prawdopodobnie trafiłby do notesu z projektami oznaczonymi „na później”. Tym razem jednak nie minęła nawet godzina, a przy drzwiach wejściowych działał już prototyp nowoczesnego dzwonka do drzwi.

Urządzenie łączy się z domową siecią Wi-Fi, uruchamia serwer FTP do wgrywania i podmiany nawet kilku wsadów .bin pamięci EPROM jednocześnie, udostępnia interfejs przeglądarkowy do zarządzania melodiami i przy cyklicznych naciśnięciach przycisku dzwonka odtwarza utwory zapisane przed ponad trzydziestu laty przy użyciu fortepianu, gitary, skrzypiec i dziesiątek innych instrumentów.

Co ciekawe, najmniej niezwykły był sam efekt końcowy. Najbardziej niezwykłe okazało się to, jak szybko udało się go osiągnąć.

Przez wiele lat największą przeszkodą dzielącą pomysł od gotowego urządzenia była ilość pracy potrzebnej do jego realizacji. Trzeba było zdobyć wiedzę, napisać oprogramowanie, zaprojektować elektronikę i poświęcić sporo czasu na uruchamianie całości. Dziś coraz częściej wystarczy pomysł, kilka gotowych modułów oraz narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Nie oznacza to oczywiście, że elektronika stała się całkowicie automatyczna. Nadal trzeba wiedzieć, czego się chce, umieć ocenić rezultaty i połączyć wszystko w działającą całość. Zmieniło się jednak coś bardzo istotnego – droga od pytania „a co będzie, jeśli...” do uzyskania odpowiedzi nigdy wcześniej nie była tak krótka.

Być może właśnie dlatego wakacje wydają się dobrym momentem na realizację takich pomysłów. To czas, kiedy można na chwilę zwolnić, oderwać się od codziennych obowiązków i pozwolić sobie na odrobinę technicznej ciekawości. Nie dlatego, że trzeba coś zbudować. Po prostu dlatego, że jest się czegoś ciekawym.

A co będzie, jeśli spróbujemy przesłać głos za pomocą wiązki światła?

Odpowiedź znajdziemy w projekcie komunikatora laserowego. To konstrukcja, która pozwala transmitować mowę i muzykę przy użyciu modulowanej wiązki lasera, a przy okazji w bardzo praktyczny sposób pokazuje zależności pomiędzy elektroniką, optyką i techniką analogową.

A co będzie, jeśli niewielki moduł ESP32-CAM nauczymy rozpoznawania warzyw, owoców i innych przedmiotów? Albo jeśli Raspberry Pi połączymy z kamerą, czujnikiem ruchu i komunikatorem internetowym? W tym numerze znajdziemy projekty pokazujące, że rozwiązania jeszcze niedawno kojarzone głównie z laboratoriami badawczymi lub profesjonalnymi systemami są dziś dostępne praktycznie dla każdego elektronika-hobbysty.

Można też w drugą stronę: a co będzie, jeśli do rozwiązania problemu nie użyjemy mikrokontrolera, lecz klasycznego układu logicznego? Mike Tooley po raz kolejny przypomina, że starsze rozwiązania wcale nie muszą oznaczać gorszych efektów. Czasami okazują się po prostu najprostsze.

Nie zabraknie również tematów związanych z dźwiękiem. W drugiej części budowy wielokanałowego regulatora głośności oraz internetowego radiobudzika przyjdzie czas na konfigurację, uruchamianie i praktyczne wykorzystanie możliwości tych urządzeń. Z kolei artykuły poświęcone potencjometrom i modulacji delta pokazują, że nawet dobrze znane zagadnienia potrafią skrywać wiele interesujących szczegółów.

Wakacje to również czas wyjazdów. Niestety nie wszystkie domowe obowiązki mogą wyjechać razem z nami. Ktoś musi jeszcze pamiętać o kwiatach pozostawionych na parapecie. Z pomocą przychodzą Juniorzy EdW, którzy zbudowali prosty sygnalizator wilgotności gleby przypominający o konieczności podlania rośliny.

Patrząc na tempo rozwoju współczesnych narzędzi, czasami zastanawiam się, ile ciekawych pomysłów jeszcze kilka lat temu nigdy nie doczekałoby się realizacji. Dziś wystarczy chwila inspiracji, jedno pytanie i odrobina wolnego czasu. Reszta często okazuje się znacznie prostsza, niż moglibyśmy przypuszczać.

Życzę Państwu, aby tegoroczne wakacje przyniosły jak najwięcej takich pytań zaczynających się od słów „a co będzie, jeśli...?”. To właśnie od nich bardzo często zaczynają się najciekawsze projekty.

Okładka EdW 07/2026

Firma:
AUTOR
Źródło
Elektronika dla Wszystkich czerwiec 2026
Udostępnij
UK Logo
Elektronika dla Wszystkich
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS
najnowsze e-wydanie magazynu "Elektronika dla Wszystkich"