Numer otwiera Phil Prosser projektem analogowego regulatora głośności sterowanego cyfrowo. To bezpośredni zamiennik klasycznego potencjometru, który eliminuje problemy zużycia mechanicznego i słabego dopasowania kanałów przy małych poziomach. Układ oparty na PGA2311 oferuje szeroki zakres regulacji, bardzo dobre parametry i wygodę sterowania enkoderem oraz pilotem. Rozwiązanie nowoczesne, ale w pełni analogowe w torze sygnałowym.
Zaraz potem przenosimy się – choć jeszcze tylko wyobraźnią – na marcową łąkę. John Clarke w „Krzemowym świerszczu” pokazuje, jak przy pomocy mikrokontrolera i przetwornika piezo odtworzyć naturalne cykanie owada. Projekt reaguje na oświetlenie, wprowadza drobne losowe zmiany tempa i potrafi też zamienić się w żabę albo kanarka. To lekki, pomysłowy układ, który przypomina, że elektronika może nie tylko mierzyć i wzmacniać, ale też bawić.
Do warsztatu wracamy z Charlesem Kosiną i jego rewersyjnym licznikiem częstotliwości. Zastosowanie pomiaru okresu zamiast klasycznego zliczania impulsów pozwala uzyskać wiarygodne wyniki zarówno dla bardzo wolnych sygnałów, jak i dla częstotliwości sięgających około 10 MHz. To ciekawa lekcja zmiany podejścia – czasem wystarczy inaczej spojrzeć na problem.
Czysty analog reprezentuje Alfred Rosenkränzer, proponując wysokiej jakości generator 1 kHz na wzmacniaczach operacyjnych OPA2211 i sprzężeniu optycznym. Bez mikrokontrolera, bez oprogramowania, za to z dbałością o stabilizację amplitudy i niskie zniekształcenia. Projekt dla tych, którzy cenią klasyczne rozwiązania i solidne podstawy pomiarów audio.
W części historycznej dr David Maddison rozpoczyna cykl o wynalazcach i ich odkryciach. Od pierwszych obserwacji elektryczności statycznej po narodziny elektromagnetyzmu – to przypomnienie, że każde współczesne urządzenie ma swoje korzenie w pomysłach sprzed dziesięcioleci i stuleci.
Jake Rothman rozwija temat uniwersalnej płytki z pojedynczym wzmacniaczem operacyjnym w serii „Audio OUT”, a Jos Verstraten w wykładzie o upsamplingu wprowadza w zagadnienia nadpróbkowania i filtrów cyfrowych w systemach audio.
Nie zabrakło także charakterystycznego humoru – Clive „Max” Maxfield ponownie łączy animatronikę, serwomechanizmy i Arduino w swoim lekkim, ale technicznie konkretnym stylu.
Na koniec EdW Junior i relacja z zajęć w Zagrodzie CUDów. Wspólne budowanie Pikających kostek do gry (AVTEDU637) pokazuje, że elektronika ma niemal magiczną siłę łączenia pokoleń we wspólnym działaniu przy jednym stole. Pokazuje też, że wspólny czas z rodzicami wcale nie musi być „obowiązkiem” – przeciwnie, może stać się prawdziwą przygodą.
Marzec jeszcze trzyma nas pod dachem, w laboratorium i warsztacie. Ale jeśli gdzieś w tle słychać już krzemowego świerszcza, to znak, że wiosna naprawdę jest blisko.
