Serwisy partnerskie:
Close icon
Serwisy partnerskie

Przyszłość zakorzeniona w przeszłości

Article Image
Poprzedni wstępniak nawiązywał do utworu, który właściwie każdy kojarzy. Wystarczyło przeczytać kilka słów tekstu i natychmiast w głowie pojawiała się dobrze znana melodia oraz charakterystyczny głos. Są piosenki tak mocno zapisane w kulturze, że nawet po latach działają niemal automatycznie – niezależnie od tego, kiedy ostatnio słyszeliśmy je w radiu.

Przeglądając ostatnio różne ciekawostki z pogranicza historii muzyki i elektroniki – dziś momentami brzmiące już wręcz archaicznie – natknąłem się na utwór wyjątkowo futurystyczny jak na swoje czasy. W 1979 roku The Buggles nagrali „Video Killed the Radio Star” – piosenkę, która dla wielu była symbolem dziejących się wtedy zmian technologicznych i kulturowych.

Przyznam szczerze, że gdyby nie współczesne serwisy streamingowe i internetowe archiwa muzyczne, prawdopodobnie nigdy nie poznałbym tego utworu. A jednak trudno nie odnieść wrażenia, że twórcy trafili z obserwacjami znacznie dalej, niż sami mogli przypuszczać.

Utwór opowiadał o świecie, w którym sam dźwięk przestaje wystarczać. Dawniej liczył się głos, muzyka i wyobraźnia słuchacza. Później pojawiła się telewizja, teledyski i kultura obrazu, a artyści zaczęli być oceniani nie tylko przez pryzmat muzyki, ale również wyglądu i medialnej „wizualności”. Przytoczone „Video killed the radio star” było więc czymś więcej niż tylko chwytliwym tekstem – stanowiło komentarz do technologicznej zmiany sposobu odbioru kultury.

Z perspektywy czasu widać, że nie była to jedynie historia o telewizji wypierającej radio. To raczej opowieść o procesie technologicznych zmian, który trwa właściwie nieprzerwanie do dziś. Najpierw telewizja zmieniła sposób odbioru muzyki i rozrywki, później Internet zaczął wypierać klasyczną telewizję, a dziś krótkie materiały i algorytmy coraz częściej dominują nad długimi formami oraz tradycyjnymi mediami.

Trudno zresztą nie zastanawiać się, co będzie dalej. Przez lata nauczyliśmy się przesyłać na odległość dźwięk, później obraz, a dziś właściwie całe cyfrowe doświadczenia. Jeszcze niedawno wideorozmowy wydawały się czymś futurystycznym, teraz są codziennością. Kto wie – być może za jakiś czas samo słyszenie i oglądanie przestanie wystarczać. Może kolejnym krokiem okaże się przesyłanie dotyku, zapachu albo innych wrażeń, które dziś wydają się jeszcze poza zasięgiem elektroniki użytkowej.

Trzeba mieć z tyłu głowy, że choć elektronika nieustannie ewoluuje, jej podstawy pozostają niezmienne, dlatego naprawdę warto je poznawać i zgłębiać. A nawet nie koncentrując się na efektach, można dostrzec, że już sama nauka bywa nie lada przygodą, co dobrze pokazuje zamieszczony w bieżącym numerze materiał poświęcony programowi Polskiej Agencji Kosmicznej „Klucz do Kosmosu”.

A postęp dzieje się wszędzie. Kilka lat temu automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych kojarzyło się raczej z infrastrukturą miejską i rozwiązaniami dostępnymi głównie dla dużych firm. Tymczasem dziś podobny system można zbudować przy własnym biurku i wykorzystać choćby do automatycznego sterowania bramą garażową. Somnath Bera pokazuje, jak połączyć kamerę, Raspberry Pi oraz bibliotekę OpenCV w praktyczny układ rozpoznający numery rejestracyjne pojazdów.

Ciekawym nowoczesnym projektem wywodzącym się z dalekiej przeszłości jest radiobudzik z cyframi wyświetlanymi na klasycznych segmentach LED. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom – wewnątrz kryje się urządzenie komunikujące się z siecią LAN, Internetem, a nawet przystosowane do pracy w klastrze!

Być może właśnie dlatego elektronika pozostaje tak ciekawą dziedziną. Z jednej strony nieustannie pędzi do przodu, z drugiej regularnie wraca do własnych korzeni. Nowoczesne mikrokontrolery sterują dziś urządzeniami inspirowanymi rozwiązaniami sprzed dziesięcioleci, a Internet coraz częściej spotyka się z techniką, która jeszcze niedawno wydawała się całkowicie analogowa i „starej daty”. Wbrew pozorom te światy wcale się nie wykluczają.

W numerze znajdziemy również wielokanałowy regulator głośności, nowoczesne układy audio, praktyczne adaptery wzmacniaczy operacyjnych, historię systemu PASC – mechanizmu percepcyjnej kompresji dźwięku, a także tematykę edge computing i wiele innych projektów pokazujących, jak płynnie współczesna elektronika potrafi łączyć przeszłość z przyszłością.

Obok zaawansowanych projektów w EdW jest zawsze miejsce dla młodszych adeptów elektroniki, których wcale nie trzeba wyciągać do kreatywnych zajęć „na siłę”. Wystarczy bezpieczna przestrzeń i coś do wspólnej zabawy. Tym razem będzie to wirujący bączek – znów niby klasyczna zabawka, ale w bardzo współczesnym wydaniu!

Okładka EdW 06/2026

Firma:
AUTOR
Źródło
Elektronika dla Wszystkich czerwiec 2026
Udostępnij
UK Logo
Elektronika dla Wszystkich
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS
najnowsze e-wydanie magazynu "Elektronika dla Wszystkich"