Podczas gdy słońce coraz śmielej zagląda do okien, gdzieś równolegle toczy się drugi świat – hale pełne robotów, automatyki i elektroniki użytkowej, które za chwilę trafią do naszych domów. W tym miesiącu widać to szczególnie wyraźnie: podczas Warsaw Industry Automatica 2026 królują systemy sterowania i robotyka, a kilka dni później Electronics Show 2026 pokazuje elektronikę użytkową i rozwiązania smart home w najbardziej namacalnej formie. To właśnie tam widać, jak idee znane z warsztatowych eksperymentów dojrzewają do roli gotowych produktów.
U nas trochę spokojniej, może nieco bardziej kameralnie, ale nie mniej klimatycznie. Przyglądając się galopującej technice i kibicując jej, zapraszamy na kolejny przegląd projektów z różnych zakątków świata – starannie i na bieżąco selekcjonowanych z myślą o naszych Czytelnikach.
W rytm rzeczonej piosenki wypada przejść do bieżących tematów z przytupem. A zatem co czeka nas w bieżącym wydaniu?
Phil Prosser wieńczy budowę aktywnego subwoofera Hi-Fi. To moment, w którym teoria zamienia się w praktykę: montaż wzmacniacza Ultra-LD, zasilacza i całej elektroniki w obudowie, a na końcu – pierwsze odsłuchy. Czyli moment, na który czeka się od samego początku.
Z szacunkiem dla sprawdzonych rozwiązań Steve Griffin wraca do swojego projektu sprzed ponad 40 lat. Liniowy zasilacz laboratoryjny napięć stałych w zakresie 0...50 V oraz symetrycznego napięcia ±15 V pokazuje, że dobra koncepcja nie potrzebuje rewolucji – wystarczy ją uporządkować i dostosować do współczesnych realiów.
Warsztat uzupełnia Steve Matthysen, prezentując miernik LC z pomiarem ESR. Przydaje się wszędzie tam, gdzie zwykły pomiar pojemności już nie wystarczy.
Swoją opowieść o historii elektroniki kontynuuje dr David Maddison. Czy wiedzieliście – albo czy pamiętacie – że pierwszy dysk twardy mieścił zaledwie 3,75 MB danych i ważył około tony? Że pierwszy kalkulator kieszonkowy nie miał wyświetlacza, tylko drukował wynik na papierowej taśmie? I że pierwszy komputer z graficznym interfejsem kosztował tyle, co dziś dobre mieszkanie? Trzecia część zamyka tę serię i przypomina, jak wiele musiało się wydarzyć, by elektroniczna rzeczywistość osiągnęła obecny stan.
Po tej historycznej podróży wracamy do codzienności. Julian Edgar pokazuje, jak dobrać odpowiedni siłownik do konkretnego zastosowania. To wiedza, która pozwala uniknąć błędów, zanim jeszcze powstanie pierwszy prototyp. Nieco szerszą perspektywę proponuje Max Maxfield – od prostego serwomechanizmu aż po roboty humanoidalne. Bo niezależnie od skali projektu, wszystko zaczyna się od skrupulatnie czynionych założeń projektowych.
Jos Verstraten prowadzi przez zagadnienia PLL, pokazując, jak układy potrafią same „doganiać” sygnał odniesienia i odzyskiwać informacje.
Nie brakuje też prostych konstrukcji DIY. Suresh Chandra Dwivedi oraz Rakesh Jain proponują bezdotykowe sterowanie wodą i światłem oraz praktyczne układy oparte na NE555 i LM556 – nieskomplikowane, a przy tym potencjalnie użyteczne.
Juniorzy złożą w tym miesiącu kolejny układ reagujący na dźwięk. Diody LED reagują tu na zmiany sygnału, takie jak jego poziom i szybkość zmian. Co więcej, trzy grupy diod zachowują się nieco inaczej, dzięki czemu efekt świetlny jest bardziej zróżnicowany. W efekcie układ nie tylko miga w rytm, ale także odzwierciedla dynamikę dźwięku. To nieskomplikowany projekt, który dobrze nadaje się do pierwszych eksperymentów z elektroniką analogową i pokazuje, jak sygnał akustyczny można zamienić w efekt świetlny.
Maj ma w sobie coś szczególnego. Z jednej strony patrzymy na to, co dzieje się w wielkich halach targowych, gdzie technika pędzi do przodu. Z drugiej – wracamy do jej historii i własnych projektów, często prostszych, ale nie mniej satysfakcjonujących. I może właśnie w tym tkwi równowaga: między światem gotowych produktów a tym, co powstaje w naszych przydomowych warsztatach.
Bo ostatecznie najważniejszy moment w elektronice wciąż wygląda tak samo – to chwila, gdy do nowo zbudowanego układu po raz pierwszy podłączamy zasilanie.
A więc… do dzieła.
